Wyniki II konkursu szkolnego na wykonanie utworu dowolnego

 

 

 

 

 

Grupa młodsza:

  1. Katarzyna Sroga- skrzypce (23 pkt.)
  2. Kacper Tora- flet (22,2 pkt.)
  3. Karolina Zegan- akordeon (22,2 pkt.)
  4. Kacper Słowiński- trąbka (22 pkt.)

Wyróżnienia:

Weronika Krawczuk- fortepian (21,8 pkt.)

Kinga Kot – fortepian (21,6 pkt)

Karolina Zaręba- klarnet (21,4 pkt.)

Zuzanna Gara- fortepian (21,2 pkt.)

 

Grupa starsza:

  1. Karol Sikora- ksylofon (23,8 pkt.)
  2. Emilia Włodarczyk- skrzypce (23 pkt.)

II.      Karolina Cetnarska-  akordeon (23 pkt.)

III.     Maja Maksymiec- skrzypce (22,4 pkt)

 

Wyróżnienia:

Sara Kołodziej- gitara (22 pkt.)

Julia Krawczyk- flet (22 pkt.)

Patrycja Przybycień- akordeon (22,2 pkt.)

Izabela Przybycień- saksofon (22 pkt.)

Duet skrzypiec: Emilia Włodarczyk i Katarzyna Sroga (22 pkt.)

Duet skrzypiec: Maja Maksymiec i Aleksandra Marzec (22 pkt.)

Św. Andrzej – Apostoł Jezusa Chrystusa

30 listopada w kalendarzu liturgicznym  Kościoła katolickiego wspominamy  św. Andrzeja Apostoła. Św. Andrzej pochodził z Betsaidy nad jeziorem galilejskim, ale mieszkał wraz ze swoim bratem, Piotrem i jego rodziną w Kafarnaum. Podobnie jak starszy brat był rybakiem. W Piśmie Świętym nie jest wspominany zbyt często. Zginął śmiercią męczeńską ewangelizując tereny dzisiejszej Bułgarii. Ukrzyżowany został głową w dół na krzyżu w kształcie litery „x”. Święty Andrzej po raz pierwszy zetknął się z Jezusem  dzięki świadectwu św. Jana Chrzciciela  i zaraz przyprowadził do Jezusa swojego brata Piotra. Andrzej od tego momentu należał do uczniów najbliższych Jezusowi. Święty Andrzej  ożywiony duchem wiary poszedł za Jezusem  i nauczył się u niego wiele . Wiara, która skłoniła  św. Andrzeja do działalności apostolskiej  i do męczeńskiej śmierci, jest taką samą wiarą, którą wyznajemy w każdą niedzielę podczas sprawowania Eucharystii i którą, zgodnie z nakazem misyjnym  Zbawiciela, mamy dzielić się  z tymi, którzy żyją wokół nas.

Święty Andrzej był odważny w zadawaniu Jezusowi trudnych pytań. W  ewangeliach  apostoł pojawia się nie często, mało wiemy o jego działalności misyjnej po zmartwychwstaniu Chrystusa.

Święto apostoła jest okazją do odnowienia świadomości naszej przynależności do Kościoła, którego zaczątkiem  była wspólnota  dwunastu Apostołów. My przynależymy do Jezusa  dlatego, że ktoś nam przekazał wiarę. Z drugiej strony od naszej wiary i świadectwa zależy również czyjeś poznanie Jezusa i nawrócenie .

Dzień 30 listopada popularnie zwiemy „Andrzejkami”. Przypada na koniec roku liturgicznego lub początek  Adwentu i jest okazją dla wielu do wspólnej zabawy czy wróżb. W tym roku przypada jako drugi dzień Adwentu –  czasu przygotowania do świat Bożego Narodzenia.

 

Skalbmierz, 29 listopada 2015 rok

Ks. Marian Fatyga

 

Czy potrafimy współczuć?

Jedno z opowiadań Sławomira Mrożka zatytułowane „Pogrzeb” wspaniale oddaje rzeczywistość w jakiej dzisiaj przychodzi nam żyć. Oto pewien człowiek podczas spaceru spotyka na swojej drodze kondukt pogrzebowy. Przyłącza się do niego i koniecznie chce się dowiedzieć kim jest zmarły. Pyta sąsiada po lewej stronie, ale ów nie wie, ponieważ również przypadkowo się dołączył idąc do sklepu. Sąsiad z prawej też nie wie, bo dołączył się w drodze do banku. Idący za nim okazuje się być turystą i też nie wie kim jest zmarły. Sugeruje natomiast, aby zapytać idącej za trumną wdowy. Zaczyna jednak padać deszcz i człowiek, który dołączył się do konduktu chcąc urozmaicić sobie przechadzkę odłącza się nagle stwierdzając „co będę moknął dla kogoś, kogo i tak osobiście nie znam”.

 

Na ile w dzisiejszych czasach potrafimy współczuć? Czuć tak, jak czuje mój bliźni, zdobyć się na to, by stworzyć z nim wspólnotę. Jakże ważna jest wspólnota dla człowieka, który nagle stał się samotny, ponieważ musiał odprowadzić na cmentarz bliską i ukochaną osobę. Współczuć oznacza być bardzo blisko takiego człowieka, może nic nie mówiąc, ale iść wytrwale i dzielić jego samotność. Współczuć to nie zniechęcać się czynnikami zewnętrznymi, chwilowymi atakami buntu i oschłości. Współczucie nie polega na przypadkowym dołączeniu się, beznamiętnym kibicowaniu. Współczuję kiedy mnie to nic nie kosztuje, kiedy nie angażuje swojego czasu, moich uczuć. Współczucie, które lęka się trudności, które boi się zaangażować serce i poświęcić czas to karykatura jakich wiele w dzisiejszym przeżywaniu chrześcijaństwa.

 

W tym listopadowym czasie stawiam zatem pytanie: czy potrafisz współczuć?  Czy potrafisz ofiarować serce, czas i uczucia na służbę tego, który cierpi i jest samotny. Czy potrafisz „zmoknąć” dla kogoś, kogo i tak osobiście nie znasz?

 

 

 

 

Skalbmierz, 22 listopada 2015 rok

 

Ks. Marian Fatyga

16 listopada – Dzień Tolerancji

Większości z nas bardzo dobrze znane jest pojęcie tolerancji. Ściśle wiążemy ją z wolnością, którą uznajemy za podstawowy warunek rozwoju człowieka i całej cywilizacji. Pragniemy być otwarci na świat, nowe zwyczaje i różnorodne poglądy. Cieszymy się swobodą religijną i obywatelską. Chrześcijanie w relacjach społecznych winni kierować się miłością. Stajemy się przez to odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale również za naszych bliźnich.

16 listopada przypada Dzień Tolerancji. O ile zgadzamy się z ogólną zasadą poszanowania ludzkiej indywidualności, to jednak bezkrytyczne przyzwolenie na wątpliwe od strony moralnej zjawiska wydają się kłócić z dobrem człowieka. Z tego właśnie powodu wspólnota Kościoła jest niekiedy oskarżana o autorytaryzm. Coraz usilniej wmawia się, że wolność oznacza bezrefleksyjną samowolę. To jednak kłóci się z ewangelicznym duchem i Chrystusowym powołaniem do prawdziwej wolności, która czyni nas podobnymi do samego Boga. Tolerancja stanowi dla chrześcijan przestrzeń dialogu, zaś otwartość na drugie człowieka jest warunkiem owocnej ewangelizacji. Chrześcijanie uczą się odpowiedzialności za własne wybory, ale także muszą troszczyć się o dobro bliźnich.

Polacy, którzy stosunkowo niedawno odzyskali możliwość budowania demokracji wiedzą jak każdego dnia winni się uczyć mądrej tolerancji. Tolerancja i życzliwość to dwie cechy, które winny charakteryzować dojrzałą osobowość człowieka.

 

21 listopada obchodzony jest na świecie Dzień Życzliwości. W tempie naszego życia, obowiązków, walki o przetrwanie trzeba przypomnieć sobie, że istnieje jeszcze coś takiego jak życzliwość. Czy człowiek, któremu nie brakuje ani ogłady, ani kontaktu z kulturą potrzebuje mówienia o życzliwości. Zdecydowanie tak. Żyjemy dziś w świecie, gdzie często spotykamy się z brakiem szacunku, taktu i życzliwości, często ze strony osób, zajmujących wysoka pozycję społeczną. Osoby piastujące wysokie stanowiska, politycy, władza, to ludzie, którzy wywyższają się nad innych. Dzień Życzliwości ma przypomnieć nam, iż na co dzień brakuje empatii i współczucia.

 

Na każdym kroku spotykamy tzw. wyścig szczurów, gdzie człowiek przyjmuje zasadę „po trupach do celu” – pozbawia nas takich właśnie cech jak: życzliwość, współodczuwanie, wrażliwość na potrzeby innych, chęć poświęcenia czasu dla drugiego.

 

Aby być tolerancyjnym i życzliwym nie trzeba wielkich akcji charytatywnych – wystarczy być dobrym i tolerować innych na co dzień, a nie od święta.

 

 

Skalbmierz, 16 listopada 2015 rok

 

Ks. Marian Fatyga