Dożynki – rolnicze owoce lata

Pod koniec sierpnia w wielu gminach i parafiach odbywają się dożynki. To święto dziękczynienia za dar ziemi, sadów i ogrodów. Gospodynie uwijały się, aby przygotować wieńce dożynkowe – wspaniałe kompozycje wyrażające miłość do Boga za błogosławieństwo w urodzajach. Jednak nie tylko o ciało, ale przede wszystkim o własną duchowość winniśmy się troszczyć. By cieszyć się obfitymi plonami, potrzebna jest wpierw praca wytrwałych żniwiarzy. Wdzięczni jesteśmy Bogu w tym trudnym roku za wszystkie plony. Ledwie rolnik zakończył zbiory, a tu trzeba już myśleć o jesiennych zasiewach. Przypomina nam o tym Święto Narodzenia Matki Bożej (obchodzone 8 września) popularnie zwane Matki Bożej Siewnej. Narodzenie Maryi było bardzo zwyczajne, że chyba nikt tego nie zauważył. Nie zapaliła się żadna dodatkowa betlejemska gwiazda na niebie, nie przyfrunęli aniołowie, nie przybiegli pasterze. Gdy dorastała otaczała ją zwyczajność. W takiej codzienności, jaką przeżywała Maryja, pracuje każdy rolnik. W to Święto Matki Bożej, początku jej życia, warto uświadomić sobie sens przemijania, kiedy wrzucając w ziemię zboże – rolnik daje początek nowemu życiu.

Wrześniowe chmury i niebo, nigdy nie były tak mroczne jak w 1939 roku. Dziś naszym obowiązkiem jest nie tylko pamięć, ale troska, by człowiek już nigdy nie stał się źródłem tak wielkiego zła. Początek września to kolejna rocznica rozpoczęcia II wojny światowej. Obchodzona przez Polaków jest wymownym apelem o autentyczne pojednanie, gdyż bez niego próżne są wysiłki militarne i procesy budujące jedność. Pewna świadomość oparta na historii i zorientowana na przyszłość pozwoli zrealizować te najpiękniejsze marzenia.

 

Skalbmierz, 31 sierpnia 2014 rok             Ks. Marian Fatyga

 

Sierpień – miesiąc abstynencji

Miesiąc sierpień to miesiąc szczególnych rocznic: rozpoczęcia powstania warszawskiego, Bitwy Warszawskiej w 1920 roku zwanej „Cudem nad Wisłą”, to także miesiąc pielgrzymowania Polaków na Jasną Górę. Stąd też co roku apel o trzeźwość jako dar dla Boga i bliźniego.

Pismo Święte do motywu rozweselenia serca przy pomocy wina powraca wiele razy. Tradycja biblijna wskazuje, że jako pierwszy wino produkował Noe. Jezus nie należał – posługując się współczesnymi kategoriami do abstynentów. Spożywanie wina do posiłków było czymś normalnym. Jezus niejednokrotnie korzystał z gościnności, by wspomnieć chociaż wesele w Kanie, posiłek u faryzeusza Szymona czy ucztę w Betanii. Wino było nieodłącznym elementem tych posiłków, stając się zresztą wraz z chlebem z woli samego Chrystusa materią dla Eucharystii.  Abstynencja była znana w czasach biblijnych, św. Jan Chrzciciel nie spożywał wina i sycery (wysoko procentowego alkoholu z owoców ). Dziś ci wszyscy, którzy podejmują całkowitą lub czasową abstynencję od alkoholu, składając ślub przed Bogiem, w społeczeństwie mają opinię dziwaków. Pan Bóg domaga się szacunku wobec tych, którzy podjęli taki ślub i poszanowania ich woli. Biblia przestrzega przed nadmiarem alkoholu i przed towarzystwem tych, którzy nie znają umiaru w piciu. Obraz żmii podkreśla przebiegłość działania alkoholu, który na początku wydaje się niewinny, a może stać się przyczyna niejednego nieszczęścia. Nowy Testament również zaleca roztropność w piciu wina. Jednym z powodów jest unikanie zgorszenia. Alkohol pozostaje pokusą dla wszystkich: młodych i starych, duchownych i prowadzących życie światowe.

Jeśli więc „pić biblijnie” to tak jak zakładał to Kohelet: „Postanowiłem w sercu swoim krzepić ciało moje winem – choć rozum miał zostać moim mądrym przewodnikiem”.

 

Skalbmierz 24 sierpnia 2014 rok          Ks. Marian Fatyga

 

 

15 sierpnia – Święto Wojska Polskiego

15 sierpnia 1920 roku wojska polskie rozpoczęły operację, mającą na celu odparcie ataku rosyjskiego. Odniesione zwycięstwo nazwane Cudem nad Wisłą, uchroniło nie tylko ojczyznę, ale całą Europę przed niszczycielską falą bolszewizmu. Wyznaczenie tej daty na Święto Żołnierza Polskiego ma doniosły, symboliczny charakter.

Współczesna armia jest wciąż modernizowana, by sprostać wymaganiom uczestnictwa w misjach i strukturach międzynarodowych. Stabilizacja sytuacji w Europie i na świecie stanowi dziś cel działań militarnych. Polski żołnierz znany jest na całym świecie z odwagi, bojowej postawy i przelania życia „za wolność naszą i waszą”. Kształtowany przez wieki etos polskiego żołnierza oraz specyfika polskiej tradycji ukazują nam bohaterska postawę żołnierza polskiego na różnych frontach. Oprócz przygotowań czysto technicznych, wyposażenia wojska nie możemy zapomnieć o kwestiach duchowych i religijnych związanych z tą wyjątkową służbą Bogu i człowiekowi. Stąd też obecni w wojsku księża kapelani. Na naszych oczach kształtuje się nowy obraz polskiej armii. Obecny pobór został zastąpiony świadomym wyborem drogi zawodowej. Coraz częściej polski mundur noszą dumnie kobiety. W czasach komunistycznych żołnierze byli często poddawani różnego rodzaju manipulacjom, łamano prawa człowieka. Na szczęście wielu żołnierzy pozostało wiernymi ideałom, przekazywanym przez kolejne pokolenia polskich patriotów. Trzeba w święto Wojska Polskiego odkryć na nowo czym jest patriotyzm i miłość do ojczyzny. Wszelkie uroczystości patriotyczne i religijne są szczególną lekcją historii. Warto, aby w nich nie uczestniczyli tylko kombatanci i starsi, ale młode pokolenie, które ma odziedziczyć tę duchową spuściznę. Warto nieustannie nawiązywać do przeszłości zgodnie z powiedzeniem: „Naród bez przeszłości jest godny współczucia. Naród , który nie może nawiązywać do swych dziejów ginie”.

Dziękujemy wszystkim żołnierzom, kombatantom za ich postawę zatroskanych o dobro naszego kraju.

 

Skalbmierz, 17 sierpnia 2014 rok  Ks. Marian Fatyga

 

 

Dzień Przewodników i Ratowników Górskich

„Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha, tak dalece że Biblia uważa je za uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do jego Stwórcy” – mówił św. Jan Paweł II.

10 sierpnia przypada Dzień Przewodników i Ratowników Górskich, toteż kilka zdań na ten temat.

Odkrywanie piękna, otaczającego świata pozwala nam lepiej rozumieć zamysł Stwórcy oraz doświadczać Jego nieskończonej miłości do każdego z nas. Bóg powierzył nam cudowne bogactwo, za które winniśmy czuć się wdzięczni oraz odpowiedzialni. W sposób szczególny dnia 10 sierpnia myślimy o ludziach zakochanych w górach, a jednocześnie, pragnących służyć swoją wiedzą i pomoc turystom. Obchodząc Dzień Przewodników i Ratowników Górskich uświadamiamy sobie ich odpowiedzialną i trudna służbę. Wielu z pośród nas urzekł majestat gór. Skąd bierze się ich siła przyciągania, która każe nam podejmować trud wspinaczki. W okresie urlopowym możemy sobie pozwolić na lenistwo, a tymczasem decydujemy się na wysiłek fizyczny, znoszenie zmiennych warunków pogodowych. Wiemy jak groźne potrafią być góry, nie jeden zginął na szlakach górskiej wspinaczki. „Góry są dziedzictwem wszystkich i przez wszystkich winny być szanowane, kochane i pieczołowicie chronione. Jest to bowiem dobro wspólne, a zachowanie go leży w interesie całej ludzkości” – wołał św. Jan Paweł II.

Za sprawą przewodników i ratowników wzrasta świadomość zwykłych turystów, przemierzających górskie szlaki. Chylimy dziś czoło przed wszystkimi przewodnikami i ratownikami górskimi, którym udało się zapobiec wielu tragediom. Niewątpliwym górskich wędrówek był św. Jan Paweł II. Szczególnie upodobał sobie Tatry, choć jego pasja zaprowadziła go w różne zakątki ojczyzny i świata. Ukazał nam piękno wędrowania po górskich szlakach. Najlepsza formą ochrony środowiska jest jego głębokie i rozsądne zrozumienie, poznanie, wynikające z tego, świadome przekonanie o istnieniu zagrożeń i możliwości ratowania górskiej przyrody. Bądźmy roztropni i rozsądni na górskich szlakach, by nie przyczyniać się do niepotrzebnej pracy ratowników górskich.

 

Skalbmierz, 10 sierpnia 2014 rok    Ks. Marian Fatyga

 

Powstanie warszawskie – 70. rocznica

Podczas wycieczek po warszawskich ulicach warto przystanąć przy jednej z tak licznych tablic, upamiętniających poległych obrońców tego miasta. Wbrew wszystkiemu postanowili zmierzyć się z o wiele silniejszym agresorem. Stanęli na barykadach. Przypada właśnie 70. rocznica wybuchu powstania warszawskiego, uczestnicy powstania po latach często podkreślali, że w tym trudnym dla nich czasie czuli się naprawdę wolni. Zdawali sobie sprawę, że przyszło im stanąć przed straszną próbą, a mimo wszystko wierzyli w sens swoich działań. Jan Paweł II, 9 czerwca 1991 roku wołał: „Bo przecież w naszym już stuleciu, podczas powstania warszawskiego, a potem po jego zakończeniu, stolica stała się widownią śmiertelnego zwarcia pomiędzy heroizmem a bestialstwem”.

Warszawa, stolica naszej ojczyzny, gdzie żyje się szybko i nerwowo, gdzie koszty utrzymania w porównaniu z innymi regionami Polski są wysokie – naznaczona jest wieloma miejscami walki i męczeństwa. Warto na początku sierpnia pomyśleć o stolicy jako o miejscu, gdzie rozegrało się niezwykle dramatyczne i krwawe powstanie. To właśnie Warszawa, która nie doczekawszy się znikąd pomocy została zrównana z ziemią, wkrótce podniosła się z gruzów. To tu rozegrało się potem wiele wydarzeń istotnych dla losów wszystkich Polaków. To na dzisiejszym Placu Piłsudskiego Jan Paweł II przyzywał Ducha Świętego, by odnowił oblicze polskiej ziemi. Gdy rozbrzmiewają dzwony warszawskich świątyń, dziękujmy Bogu za to, że nie dopuścił do zniszczenia tego wielkiego narodowego dziedzictwa, jakim jest nasza stolica. Podczas wizyty w Warszawie odwiedźmy muzeum powstania warszawskiego, by jak najlepiej poczuć i zrozumieć atmosferę Warszawy tamtych dni. To nie historyczny bilans zysków i strat, ale niezwykły ciąg wydarzeń, czynią Warszawę miastem symbolicznym.

 

Skalbmierz, 3 sierpnia 2014 rok

Ks. Marian Fatyga