Rozstrzygnięcie konkursu szopek w Muzeum Ziemi Koszyckiej

Dnia 18 grudnia 2013 r. w Muzeum Ziemi Koszyckiej im. Stanisława Boducha w Koszycach odbyło się rozstrzygnięcie konkursu szopek bożonarodzeniowych, w którym udział wzięło 35 szopek dostarczonych z dwunastu szkół, w tym z Zespołu Szkół w Pałecznicy. W kategorii wiekowej szkół podstawowych, reprezentowanych przez ZS w Pałecznicy, 1 miejsce zajęła Wiktoria Horyń i Milena Nowakowska, 2 miejsce – Katarzyna Kopeć, 3 miejsce – Aleksandra Marzec i Aleksandra Miętka. Opiekunem dzieci była Pani Anna Zemeła.

Rodzinne świętowanie

Świętujemy, odpoczywamy spotykamy się w gronie rodzinnym. Wiele rozmawiamy, bo to przecież czas świątecznych spotkań. Koniec roku zachęca do podsumowań, rozliczeń. Święta Bożego Narodzenia są dla nas wielkim darem. Nie tyko choinka i prezenty, a sam Jezus jest darem dla nas. Boże Narodzenie jest największym świętem Człowieka. Bóg chciał być tak bardzo człowiekiem, że nawet stał się niemowlęciem, które przez dziewięć miesięcy przebywało w łonie matki. Bóg jest tak wielki, że nie ogarnie Go cały wszechświat i tak wielki, że może być bezbronny jak dziecko za panowania Heroda.

Święta Bożego Narodzenia posiadają wiele rodzinnych tradycji, które są pielęgnowane. Ważne, abyśmy nie zapomnieli o istocie świąt . Spotkaniu z Jezusem, który przyszedł na świat jako człowiek. Rodzina jest naturalnym środowiskiem, w którym dojrzewa ludzka istota. W rodzinie uczymy się szacunku i relacji do drugiego człowieka.

Już wkrótce nowy rok kalendarzowy 2014. To, że ze wszystkich istot, jedynie człowiek ma poczucie czasu, wydaje się być oczywiste. Ta świadomość towarzyszy nam na co dzień nie tylko z okazji nowego roku, urodzin, imienin, jubileuszy, radosnych czy smutnych wydarzeń. Myśl o upływie czasu potwierdza nasza zdolność do komunikowania się przy pomocy symboli. Stąd słowo, religia, sztuka stanowią przestrzeń dialogu człowieka.

Zawsze, od początku swojego istnienia człowiek próbował zatrzymać czas, próbował oswoić się z mijającym czasem. Na początku nowego roku na naszych biurkach, ścianach pojawiają się nowe kalendarze. Historia kalendarzy jest fascynująca. Jako spis dni, tygodni i miesięcy, był już znany kilka tysięcy lat temu. Majowie mieli go już ok. 3 tys. lat przed Chrystusem. Egipcjanie z kolei jako pierwsi, wprowadzili 12 miesięczny rok i 24 godzinną dobę. To im, i po części Babilończykom zawdzięczamy współczesny wizerunek kalendarza. Później był jeszcze Juliusz Cezar , który wprowadzając reformę w 46 r. przed Chrystusem ustalił ostatecznie ilość dni w poszczególnych miesiącach i dodatkowy co cztery lata, dzień. Najbardziej rewolucyjne były jednak zmiany wprowadzone przez papieża Grzegorza XIII, który pod koniec XVI w. za początek roku, przyjął dzień urodzin Chrystusa. Ten kalendarz zwany „gregoriańskim” obowiązuje do dziś. Towarzyszy nam z okazji świąt, zwłaszcza kościelnych, których Judeo-chrześcijańskie źródła wyznacza utrwalona przez wieki tradycja.

Na naszych codziennych kalendarzach zaznaczamy nasze spotkania, wyjazdy, urlopy, urodziny, różne rocznice. Nie wyobrażamy sobie życia bez kalendarza.

W cykl wydarzeń kalendarza włącza się kalendarz liturgiczny i tak: maj kojarzy nam się ze śpiewem Litanii Loretańskiej, czerwiec z sercem Pana Jezusa , z procesją Bożego Ciała. Potem przyjdą wakacje, niby bezbarwne tygodnie po Zielonych Świętach. Sama przyroda będzie mówiła o Panu Bogu. Potem wrzesień, październik – miesiąc Różańca. Tej cierpliwej modlitwy do Matki Bożej. Potem umarli i święci – listopad. Następnie Adwent i czekanie na Boże Narodzenie.

Przed nami nieznany czas. Próbujmy go mądrze i roztropnie zagospodarowywać. Jak mówił ks. Jan Twardowski: „Czas jest wielkim naszym skarbem, mówią nawet, że czas to miłość”.

Skalbmierz, 29 grudnia 2013 rok.

Ks. Marian Fatyga

 

Boże Narodzenie – czas jedności i przebaczenia

Święta Bożego Narodzenia gromadzą i jednoczą rodzinę, umacniają zdrowe więzi. Są wspaniałą okazją do pokonywania wszelkich złości, wzajemnego przebaczania i podjęcia starań dla lepszego budowania wspólnoty rodzinnej. Dobrze przeżyte święta stają się doświadczeniem i bogactwem całej rodziny. Tym szczególnym czasem za którym się tęskni, do którego się powraca i który chce się ponawiać. Umacnianiu więzi rodzinnych służy własne wypracowanie pewnych tradycji i korzystanie z bogatego skarbca zwyczajów świąt Bożego Narodzenia.

Zwyczaj stawiania w domu przystrojonej choinki trafił do Polski w XIX w. To wieczne zielone drzewko symbolizuje rajskie drzewo życia. Najważniejszym momentem wieczerzy wigilijnej jest dzielenie się opłatkiem. Jest to znak duchowej wdzięczności i miłości.

W ostatnich latach stół wigilijny wzbogacił się o nowy element – jest nim świeca Wigilijnego Działa Pomocy Dzieciom, która symbolizuje światło Chrystusa. Płomień wigilijnej świecy rozprasza ciemności smutku i jest światłem rodzącego się Chrystusa. Puste miejsce przy stole to piękna tradycja, która nawiązuje do pamięci nieobecnych członków rodziny, którzy odeszli do wieczności. Jest także wyrazem solidarności z wszystkimi ludźmi, spędzającymi święta samotnie. Siano i słoma przypominają ubóstwo Świętej Rodziny i fakt, że nowonarodzony Jezus został położony w żłobie.

Pieśni oparte na biblijnych opisach narodzin Jezusa, pokłony pasterzy i mędrców nazywamy kolędami. Są one swoistym wykładem teologii przyjścia na świat Syna Bożego.

A zatem niech święta Bożego Narodzenia zgromadzą i jednoczą polską rodzinę. Aby jednak jak najlepiej spędzić ten świąteczny czas potrzebne jest nie tylko odpowiednie przygotowanie, ale i właściwe przeżywanie. Tak dużo zależy od nas, którzy tę atmosferę tworzymy, obdarzając się wzajemnym pokojem, pojednaniem i próbą codziennego sobie przebaczania. Warto zatem poczynić wysiłek mądrego przygotowania, by święta przeżywać, a nie przeżuwać. Dobrych Świąt.

Skalbmierz, 22 grudnia 2013 rok

Ks. Marian Fatyga

 

Jasełka 2013

W dniach 18.12. – 19.12.2013 r., odbyły się Jasełka Bożonarodzeniowe, przygotowane przez dzieci i młodzież  Zespołu Szkół w Pałecznicy oraz Filii w Czuszowie i Nadzowie.
Nauczyciele, Rodzice i Uczniowie łamiąc się opłatkiem życzyli sobie Radosnych Świąt Bożego Narodzenia.

Zachęcamy do obejrzenia galerii zdjęć.

[nggallery id=56]

Święty Jan Chrzciciel – człowiek o silnym charakterze

Długie grudniowe wieczory, krótkie dni, adwentowe czuwanie – skłaniają do refleksji. Do wyjścia na pustynię, modlitwy i ciszy, by zobaczyć swoje życie w odniesieniu do Boga, ludzi w tym przedświątecznym czasie.

Szukamy ludzi o mocnym charakterze, odpowiedzialnych, konsekwentnych, dotrzymujących danego słowa. Takiego człowieka, któremu można zaufać, bo on nie kłamie, nie tchórzy, nie zmienia zdania. Jeśli coś obieca to dotrzymuje słowa. Gdy coś pożyczy, to zawsze odda. A jeśli zdarzy się, że silny charakter ma nasz przyjaciel, to spotkaliśmy prawdziwy skarb. Na takiego przyjaciela zawsze można liczyć, on nigdy nie opuści nas w biedzie. Jak cudowne i wspaniałe byłoby życie, gdybyśmy mogli spotkać ludzi o silnym charakterze. Postacią Adwentu o silnym charakterze jest Jan Chrzciciel. Sam Jezus Chrystus daje o nim świadectwo. Jego styl życia jest niezbitym dowodem dla tych, co wyszli zobaczyć i oglądać. Nie trzcinę – człowieka słabego i chwiejnego, ale mocnego jak dąb. Zdolnego pokonać wszelkie przeszkody i trudy. Człowieka żyjącego na pustyni, nie tylko dzień lub dwa, lecz całe lata. Nawet więzienie ani okrutny Herod, ni śmierć nie potrafiły zmienić Jana. Był jak dąb mocny i wspaniały, można było go ściąć, ale nie złamać. Święty Jan Chrzciciel był wielki, ponieważ zawsze pozostawał wierny i konsekwentny swemu powołaniu. Jego misją życiową było zapowiedzieć przyjście mesjasza, przygotować mu drogę .Niekiedy wyobrażamy sobie , że święci byli bohaterami , podobnymi do filmowych postaci bez skazy i bez lęku. O takich herosach opowiadały już wiele stuleci wcześniej greckie i rzymskie mitologie. Jednak w przypadku chrześcijańskich świętych zasada super bohatera się nie sprawdza. Święci nie potrzebują estradowych reflektorów , ale prawdziwego światła które daje Bóg. Do takich świętych którego czyny mówiły o nim należał św. Jan Chrzciciel – bohater Adwentu.

Postawmy sobie pytanie: jakim jestem człowiekiem, czy słabej woli, któremu brak energii i wytrwałości, czy też podejmuje walkę, by konkretnymi czynami kształtować swoją wolę. Czas Adwentu jest stosowną okazją do podjęcia ćwiczeń swojego charakteru.

Skalbmierz, 15 grudnia 2013 rok

 

Ks. Marian Fatyga

 

Program „Na własne konto”

„Na Własne Konto” to program edukacji ekonomicznej, skierowany do uczniów gimnazjów z gmin wiejskich i miejsko-wiejskich, którego pomysłodawcą i głównym wykonawcą jest Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

W okresie ferii zimowych 15 uczniów Gimnazjum w Pałecznicy weźmie udział w projekcie.

W ramach Programu uczniowie uczestniczą w dodatkowych zajęciach z przedsiębiorczości i ekonomii. W trakcie jednego tygodnia ferii zimowych, poprzez zabawę i gry edukacyjne uczestnicy programu poznają podstawowe pojęcia i narzędzia ekonomiczne, które w założeniu umożliwią im lepszy start w dorosłe życie.

Podczas II semestru uczniowie wykorzystują zdobytą wiedzę w praktyce przygotowując pracę konkursową – młodzieżową gazetkę ekonomiczną skierowaną do społeczności lokalnej oraz mini biznes plan jej wydania.

Autorzy najlepszych prac zostaną zaproszeni na finał konkursu do Warszawy, gdzie będą rywalizować o roczne stypendia edukacyjne.

Celem programu „Na Własne Konto” jest:

  • poszerzanie wiedzy ekonomicznej uczniów,
  • kształtowanie podstaw przedsiębiorczości,
  • przekazanie umiejętności świadomego planowania własnej ścieżki zawodowej,
  • zmniejszenie dysproporcji w znajomości narzędzi finansowych pomiędzy młodzieżą miejską, a młodzieżą pochodzącą z terenów wiejskich.

 

Program „Na Własne Konto” jest realizowany we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej i Fundacją na Rzecz Rozwoju Wsi „Polska Wieś 2000″ im. M. Rataja.

[nggallery id=55]

Mądrze czekać na Boże Narodzenie

Przeżywamy teraz Adwent. To jest specjalny czas – czas dobrych uczynków. Ale to nie znaczy, że kiedy indziej nie robimy dobrych rzeczy. Z tymi uczynkami jest tak, że Bóg „porozkładał” je na naszej drodze, aby dać nam okazję do czynienia dobra. Porozkładał ich bardzo dużo. Oczywiście wiele z nich przegapimy, wiele dostrzeżemy i pozamykamy oczy, bo nam się nie chce zrobić czegoś pożytecznego.

W adwencie przypominamy sobie, że trzeba umieć robić dobre uczynki. Niektórzy ludzie robią sobie adwentowe postanowienia, wyrzekają się czegoś lub cos obiecują. Można też znaleźć człowieka, któremu trzeba pomóc. To chyba najlepszy adwentowy uczynek.

Adwent to okres nie tylko przygotowania się, ale i okres zdobywania Królestwa Bożego. Czas, w którym chrześcijanie poprzez swoje zaangażowanie, żywą wiarę wchodzą w relacje miłości z Bogiem i drugim człowiekiem. Zbliżający się dzień Bożego Narodzenia przypomina ten adwentowy obowiązek nawrócenia swojego serca.

Już wkrótce imieniny Adama. Kiedyś popularne imię nadawane często chłopcom. Wielu znanych polaków nosiło to imię, dzisiaj nieco mniej zapomniane. Na pograniczu dwóch powiatów pińczowskiego i kazimierskiego, w wiosce Drożejowice jadąc od Działoszyc w stronę Skalbmierza stoi figura biblijnego Adama. Niezwykła, kamienna figura stoi na pograniczu dawnych folwarków, dziś w obrębie parafii św. Jana Chrzciciela w Skalbmierzu. Statua pochodzi z 1825 roku przedstawia starca, biblijnego Adama z opartą o ziemię łopatą. Wypędzony z raju musiał nauczyć się pracy. Troski o chleb codzienny dla siebie. Jako patron sadowników i rolników czuwał nad dobrami folwarcznych sadów i ogrodów Dziekanowic i Drożejowic.

Figura została posadowiona na kolumnie. Obok znajdują się aniołek i baranek. Na figurze znajdziemy napis: „Roku 1825 wystawiona w roku 1844 przeniesiona i odnowiona przez właściciela dóbr Drożejowic”, a poniżej „Granica między dobrami Drożejowic i Dziekanowic”.

Staraniem strażaków ochotników z Drożejowic zostało uporządkowane otoczenie figury.

Tego rodzaju figury biblijnego Adama należą do rzadkości w krajobrazie Ponidzia .

Skalbmierz, 8 grudnia 2013 r. Ks. Marian Fatyga

 

Święta Barbara – patronka górników i dobrej śmierci

Liturgiczne wspomnienie św. Barbary przypada 4 grudnia. Imię Barbara wywodzi się z języka greckiego lub łacińskiego. W Grecji i w Rzymie słowo „barbara” oznaczało po prostu cudzoziemkę. W Polsce znane jest od końca XII w. Niewiele wiadomo o jej życiu, nie wiadomo nawet czy taka święta w rzeczywistości nawet istniała. Według tradycji pochodziła z fenickiego miasta Heliopolis, obecny Egipt. Była prawdopodobnie córką zamożnego kupca. Gdy ojciec dowiedział się, że ukochana córka sympatyzuje z chrześcijanami, zamknął ją w wieży, żeby nie dołączyła do nich. W więzieniu Barbara przyjęła z rąk jednego z chrześcijan chrzest. Po nieudanej ucieczce została schwytana, ujęta przez służbę ojca i przekazana władzom rzymskim. Był to okres okrutnych prześladowań chrześcijan, gdy nie chciała wyrzec się wiary została poddana torturom i ścięta. Legenda hagiograficzna mówi, że przed śmiercią anioł podał jej w więzieniu Komunię świętą. Dlatego uważano Barbarę za patronkę dobrej śmierci, pojmowanej po chrześcijańsku. Przez całe wieki była jedną z najbardziej czczonych świętych.

W polskiej tradycji ludowej tego dnia wróżono o pogodzie na okres zimy i o urodzaju w nadchodzącym roku. W wielu europejskich i polskich ośrodkach górniczych jest to święto tej grupy zawodowej i obchodzi się tzw. Barbórkę. Urządzane są zabawy i poczęstunki dla górników, podczas których rozdaje się odznaczenia i stopnie górnicze. Święta Barbara przedstawiana jest z następującymi atrybutami: aniołem i gałązką palmową, z kielichem, księgą, monstrancją.

W liturgii Kościoła katolickiego wspominamy ją 4 grudnia jako patronkę trudnej pracy górniczej i patronkę dobrej śmierci. W kolegiacie w Skalbmierzu w północnej nawie kościoła możemy odnaleźć jej obraz z powyższymi atrybutami. Zachęcam do obejrzenia i zwiedzenia kościoła.

Skalbmierz, 1 grudnia 2013 rok Ks. Marian Fatyga